Legionovia KZB Legionowo – GKS Bełchatów | 2 Liga | 01.10.2016

.Dzisiaj kilka słów ode mnie… rzadko coś piszę, ale dzisiaj zrobię wyjątek…

Pewnego dnia podjąłem decyzję o rezygnacji z fotografii okolicznościowej i wymyśliłem sobie, że będę fotografował sport. Piłka nożna zawsze była mi bliska, więc postanowiłem, że spróbuję w tej dyscyplinie. Kiedy zaczynałem, GKS Bełchatów grał z Pogonią Szczecin w Ekstraklasie. Był 27 październik 2014 roku, wtedy pierwszy raz znalazłem się na płycie boiska przy Sportowej 3. GKS Bełchatów wygrał to spotkanie 1:0, bramkę strzelił Paweł Komolov, a GKS po tym spotkaniu zajmował 3 miejsce w tabeli ekstraklasy po 10 kolejkach! (jeśli pamięć mnie nie myli, pierwszą rundę GKS zakończył w czołówce Ekstraklasy -2 miejsce?. Jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi). Kiedy zaczęła się runda wiosenna, było tylko gorzej. Dzisiaj mijają prawie dwa lata od mojego pierwszego meczu, który fotografowałem. W tym czasie zaliczam spektakularny spadek o dwie klasy rozgrywkowe razem z drużyną. Z piłkarskich salonów trafiłem na boiska 2 ligi, gdzie oświetlenie z jupiterów to naprawdę rzadkość, stadiony na które jeżdżę bardziej przypominają boiska treningowe, a poziom tej ligi jest taki, że szkoda gadać… na dzień dzisiejszy GKS Bełchatów, po meczu w Legionowie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli 2 ligi, i jeśli tak dalej pójdzie…

Do sedna… jak to się mówi, jaka liga takie zdjęcia. Naprawdę czasami ciężko o dobre zdjęcie z meczu, gdy większość akcji rozgrywa się po przeciwnej stronie boiska. Wiadomo, że dużo lepiej prezentowałyby się zdjęcia z wielkich stadionów wypełnionych kibicami do ostatniego miejsca. Tzw “młyn” też prezentowałby się o wiele lepiej gdyby GKS miał wyniki.

Zawsze na swoich zdjęciach staram się pokazać drużynę, Klub oraz kibiców z jak najlepszej strony, ale uwierzcie mi, czasami najzwyczajniej w świecie się nie da.

Poniżej zdjęcia z meczu Legionovia Legionowo – GKS Bełchatów.

Pozdrawiam

 

001

002

003

004

005

006

007

008

009

010

011

012

013

014

015

016

017

018

019

020

021

022

023

024

025

026

027

028

029

030

031

032

033

034

036

037

038

039

040

041

043

042

044

045

046

047

048

049

050

051

052

053

054

055

056

057

058

059

060

061

062

063

064

065

066

067

068

069

070

071

072

073

074

075

076

077

078

079

080

081

082

083

084

085

086

087

089

091

092

093

094

095

096

097

098

099

100

101

102

103

104

105

106

107

108

109

110

111

112

113

114

115

116

118

119

120

121

122

123

124

125

126

127

128

129

130

131

132

133

134

135

136

137

138

139

140

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *